Bądź piękna w nowym roku.

uroda

Święta już za nami, a Sylwester tuż, tuż. Kolejne przegotowania, lista noworocznych postanowień na lodówce, a po godzinach – odchudzanie, odmładzanie i zabiegi kosmetyczne last minute. Każda z Pań ze starannością podchodzi do tematu urody i na bieżąco śledzi najnowsze odkrycia oraz metody przedłużenia młodości, czy walki ze zmarszczkami. Kremy z górnych półek wypełniają więc łazienki po brzegi, wieczory spędzamy w maseczkach, a wolne popołudnia i ostatnie zaskurniaki inwestujemy w wizyty u kosmetologa. Ale czy to oby właściwa droga?… Otóż nie do końca…

Dbałość o skórę, jej regeneracja, użyźnianie odpowiednimi preparatami, czy konsultacje ze specjalistami, na pewno w dużej mierze przyczynią się do poprawy wyglądu naszej cery. Pamiętajmy jednak, iż nie naprawimy wszystkiego od zewnątrz, tym bardziej, że wszelkie zmiany skórne są zazwyczaj manifestacją wewnętrznych problemów.

Zaczerwienienia, owrzodzenia, zmiany ropne oraz wysypki, to najczęściej objaw dolegliwości wyrastających na tle nagromadzenia tzw. gorącej wilgoci w organizmie. Kurzajki, zgrubienia podskórne, czy pojawiające się nagle brodawki, to z kolei zastój śluzu, który, nie usuwany, zaczyna narastać, tworząc najrozmaitsze narośle. Zmiany w kolorycie twarzy, powracające wypryski, trądzik, to znowu symptomy zaburzeń w układzie trawiennym i nagromadzenia toksyn na poszczególnych jego odcinkach. Natomiast znienawidzone przez nas zmarszczki, to, wraz oczywiście z naturalnymi procesami starzenia, efekt niedoboru płynów i krwi.

Zamiast więc sięgać po maści na sterydach, zacznijmy najpierw od oczyszczenia organizmu. Wprowadźmy zmiany w sposobie odżywiania. Zadbajmy o właściwe uzupełnianie substancji ciała oraz regenerację i odpoczynek, w czasie którego nasze ciało będzie się odbudowywać i odtruwać. Wspierajmy ustrój zabiegami typu refleksologia, która pobudzi naturalne mechanizmy samoregeneracji, krążenie, zapewni odpowiednią stymulację mięśni i dożywienie komórek. No i nie zapominajmy o pozytywnym myśleniu oraz znalezieniu chwili ciszy dla siebie każdego dnia.

Podobnie ma się rzecz z nadwagą, retencją wody, workami pod oczami, przesuszonymi dłońmi, słabnącymi włosami, łamliwymi paznokciami…Objawy można tu mnożyć w nieskończoność, a wspólny mianownik jest jeden – zaburzenia wewnątrzustrojowe. Zastoje, słaba Śledziona, niedoborowe Nerki, wychłodzenie organizmu, wilgoć, deficyt krwi i płynów, zatrucie odpasożytnicze, toksyczny gorąc. To jedne z najczęstszych źródeł chorób i dolegliwości, manifestujące się na wczesnych etapach właśnie poprzez zmiany zewnętrzne, które my z kolei przypisujemy urodzie, predyspozycjom, lub starości. Korzystanie w tym momencie z silnych preparatów kosmetycznych lub farmakologicznych, będzie tu więc jedynie maskować problem, pozwalając na jego swobodny rozwój. Nie wspominając już o konieczności korzystania z takowych produktów, jako warunku dla podtrzymania pożądanego efektu wizualnego.

Zamiast maskować niedoskonałości, spróbujmy więc dotrzeć do ich źródła. Naprawa na głębszym poziomie zagwarantuje bowiem nie tylko sukces estetyczny, ale i przywrócenie ładu wewnętrznego, co dalej przełoży się na lepsze samopoczucie i profilaktykę a nawet leczenie w chorobie.

Życzę Zdrowia!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
1000
wpDiscuz