Medycyna z przeszłości, medycyną przyszłości…

chińszczyzna

Coraz częściej spotykamy się dziś z bezsilnością lekarzy, w obliczu ciągle rosnącej listy dolegliwości i chorób XXI wieku. Coraz więcej osób dotykają problemy zdrowotne, dyskomforty i złe samopoczucie, których przyczyny nie są w stanie określić, a wyniki kolejnych badań wciąż nic nie wnoszą. Szukamy nowych rozwiązań i pomysłów na to jak poprawić jakość swojego życia, a tych na rynku nie brakuje. Powstają co rusz to nowe centra diagnostyczne, firmy produkujące suplementy oraz leki, a także nowoczesne zabiegi, które mają pomóc nam w powrocie do zdrowia i dobrej kondycji. Tymczasem rozwiązanie większości problemów znajdziemy nie w najnowszych technologiach, ale właśnie wracając do korzeni i korzystając z darów natury oraz osiągnięć starożytnych cywilizacji.
Tradycyjna Medycyna Chińska, zaliczana do najpotężniejszych nurtów medycyny naturalnej, nakreśliła w swojej długowiecznej historii niezliczoną ilość „map”, które po dziś dzień stosowane są w leczeniu, z rosnącą popularnością. Kluczem do sukcesu jest tu holistyczne podejście do organizmu człowieka i szukanie powodu jego problemów, a nie jedynie usuwanie ich objawów. Te bowiem stanowią cenny drogowskaz, którego likwidacja, po pierwsze, utrudnia poszukiwania, a po drugie – przysparza kolejnych kłopotów. Co więcej, jeżeli ich zaczątek nadal w nas tkwi, zamanifestuje się ponownie i to często w znacznie dotkliwszy sposób. Właściwa strategia przewiduje natomiast wnikliwą diagnozę z pulsu i języka pacjenta, obserwację, rozmowę i wywiad lekarski, dla poznania faktycznych powodów naszych bolączek. W TMC (Tradycyjnej Medycynie Chińskiej) nie stosuje się zachodniej terminologii i nazewnictwa chorób. Nie szufladkuje się też przypadków, traktując ich uniwersalnymi dla grupy lekami i metodami leczenia. Medycyna wschodnia podchodzi do chorego indywidualnie i skupia się na eliminacji patogenu, który doprowadził do takich czy innych zmian/dolegliwości, przy jednoczesnym uwzględnieniu konkretnych okoliczności, warunków i kondycji chorego. Ten sam patogen u każdego bowiem może zamanifestować się w różny sposób, a i strategia postępowania powinna być różna, dostosowana do konstytucji danego organizmu. Dieta, ziołolecznictwo, akupunktura, masaż, ćwiczenia, to jedne z głównych narzędzi terapeutycznych, których działanie niekiedy aż zaskakuje w swych możliwościach. Zamiast więc przyzwyczajać się do życia z dolegliwościami, zamiast nazywać je „urodą”, lub kiedy znany jest powód złego samopoczucia/choroby, ale wszyscy rozkładają ręce, warto zastanowić się nad alternatywą, by móc wreszcie cieszyć się pełnią życia…

Życzę Zdrowia!

Dodaj komentarz

avatar
1000
  Subscribe  
Powiadom o