Ospałość, brak koncentracji, problemy z pamięcią, depresja, nadwaga…czyli jak wilgoć w organizmie utrudnia nam życie.

 

 

Office life. Young woman sleeping at workplace.

Jesienna aura przeplata się zimnem z wilgocią. Coraz niższym temperaturom towarzyszą regularne opady. Dni staja się szare, krótkie, a nasze samopoczucie i kondycja wydają się słabnąć. Częste przeziębienia, katary, dolegliwości zatok, do tego spadki nastroju, z niechęcią podejmowania codziennych wyzwań. Bóle głowy, stawów, kości. Problemy z pamięcią, koncentracją, roztargnienie…

Te i podobne symptomy wskazują niejednokrotnie na przełądowanie organizmu śluzem, którego obecność, przy jednoczesnym ataku zimnej wilgoci z zewnątrz, staje się jeszcze dotkliwsza.

To śluz powoduje, że fizjologia organizmu zostaje zaburzona, funkcje narządów wewnętrznych przyblokowane, a krążenie (w tym odżywienie i dotlenienie komórek) upośledzone, co w efekcie prowadzi do dyskomfortu, trudności w podejmowaniu codziennych wyzwań, a nawet poważnych chorób!

Nagromadzona wilgoć utrudnia również spalanie tłuszczu i blokuje usuwanie toksyn z organizmu. Przekłada się to więc dalej na chroniczną nadwagę i złe samopoczucie, spowodowane wysokim stężeniem toksyn w organizmie…

I nie jest to bynajmniej wina wieku. Dzieci są często o wiele bardziej narażone na tego typu problemy (przez wzgląd chociażby na fizjologiczną słabość ich rozwijającego się dopiero układu trawiennego oraz popularyzowane w dzisiejszych czasach trendy żywieniowe). Trudności z porannym wstawaniem, ze skupieniem na lekcjach, z pamięcią… Ponadto alergie, częste choroby i przeziębienia, uciążliwy trądzik czy inne zmiany skórne – to także efekt zaśluzowienia organizmu.

Co jest więc przyczyną?

Przede wszystkim dieta i stres. Na ten drugi niewiele możemy poradzić, chociaż konkretne zioła, techniki relaksacyjne oraz zabiegi manualne, są w stanie przynajmniej częściowo go zneutralizować.

Dieta, z kolei, jest już całkowicie w naszych rękach!

Słodycze, nabiał, produkty mleczne i pszenne, to główne źródła wilgoci. Serwowanie przed wyjściem do szkoły/pracy bułki z serem lub Nutellą i szklanką mleka jest dlatego silnym zamulaczem na cały rozpoczynający się dzień. Brak energii i ociężałość umysłową staramy się wówczas zrekompensować, podnosząc poziom cukru batonikami i napojami energetycznymi, które, choć na moment faktycznie dadzą złudne poczucie przyjemnego pobudzenia, za chwilę jeszcze bardziej skomplikują naszą sytuację…

Co robić?

Po pierwsze odżywiać się rozsądnie. Na śniadanie zjadać ciepłe, pożywne potrawy na bazie kasz, zrezygnować ze słodyczy i wysokoprzetworzonych produktów, jeść z umiarem, nie przejadać się i pilnować, aby ostatni posiłek był nie później niż o 19:00 (nagromadzone i niestrawione resztki pokarmowe również prowadzą do zaśluzowywania organizmu).

Istnieją również konkretne produkty spożywcze i ziołowe, którymi można (a w niektórych przypadkach wręcz trzeba) wesprzeć osuszanie, oraz diety, pozwalające na nowo cieszyć się porankami pełnymi radości i energii.

Ciepła jaglanka na start, prażone płatki owsiane z rodzynkami i cynamonem na przekąskę, kompoty z suszoną skórką mandarynki i imbirem… to raptem kilka propozycji. Starajmy się dodawać do potraw ciepłe, osuszające wilgoć przyprawy, jak tymianek i oregano. Ze smażonych obiadów przerzućmy się na pieczone. Unikajmy zimnych i wychładzających produktów. Uzupełnijmy codzienny jadłospis o herbatkę z kopru włoskiego, oraz mieszanki ziołowe wspierające wyprowadzanie z organizmu wilgoci.

Dla pełnego wykorzystania potencjału, zastosować możemy również zioła chińskie oraz terapie (typu Refleksologia), które pobudzą nasze naturalne mechanizmy oczyszczające i regenerujące.

No i nie zapominajmy o aktywności fizycznej! Regularny ruch na świeżym powietrzu, gimnastyka, joga, to wspaniałe narzędzia poruszania zastojów w organizmie, pobudzania krążenia, wzmacniania organów wewnętrznych oraz wspierania fizjologii w kierunku tak wyprowadzenia zanieczyszczeń jak i przywrócenia prawidłowej cyrkulacji materii i energii.

A na dobry początek przedstawiam poniżej jedną z propozycji prostej kuracji odśluzowującej.

 

Herbatka ziołowa wspierająca wyprowadzanie wilgoci z organizmu:

1 część nasion kopru włoskiego

1 część nasion kozieradki

1 część nasion lnu

1/4 części korzenia lukrecji

 

Proporcje:

Około 30g mieszanki na każde 0,75l wody.

Gotować na małym ogniu przez pół godziny. Najlepiej w garnku ceramicznym/glinianym/emaliowanym; nie stosować aluminiowych, żeliwnych ani pokrytych syntetycznymi powłokami.

Pić pół filiżanki 2-4 razy dziennie, między posiłkami, przez 4 tygodnie.

 

Po więcej zapraszamy na indywidualne konsultacje.

 

Życzę Zdrowia!

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
1000
wpDiscuz