Pierwszy powiew wiosny, czyli poprawiony kalendarz.

spring-tree

Do oficjalnego przyjścia wiosny pozostało jeszcze co prawda kilka tygodni, ale gdyby prześledzić sytuację w przyrodzie, należałoby wprowadzić w kalendarzowym harmonogramie drobne korekty.

Wiele kultur, szczególnie chińska, podjęło koncept podążania właśnie za naturą, i przyjęli oni znane nam daty początku kolejnych pór roku, za ich punkt śodkowy. Następnie odjęli od każdego 36 dni, dla określenia faktycznego startu, i dodali 36 dla wyznaczenia końca. W wyniku takiej kalkulacji otrzymujemy w ciągu roku cztery 72-dniowe okresy, z 18-to dniowymi etapami przejściowymi (tzw.dojo = centrum) pomiędzy.

W myśl powyższego założenia, wkroczyliśmy więc już w okres wiosenny i, wraz z pozimowymi porządkami, powinniśmy wprowadzić pewne zmiany w naszym trybie życia oraz gotowania.

Wiosna przypisana jest, w tradycji Medycyny Chińskiej, elementowi Drzewa. Energia w tym okresie jest więc skierowana ku górze i rozpościera się na wszystkie strony. Mocna, elastyczna, niczym rosnące drzewo. Te cechy wzmogą w nas inicjatywę, siłę do zmian i podtrzymają fizyczną oraz duchową giętkość, od której tak bardzo zależy poprawne trawienne i odtruwające działanie narządów przypisanych tej porze – Wątroby i Pęcherzyka Żółciowego.

Wiosna to również nowy początek – pora, w której dobrze jest „wstawać ze słońcem” i udawać się na „żwawe spacery”, które, jak przypomina „Klasyk medycyny wewnętrznej”, są rodzajem aktywności o naturze Yang, odzwierciedlającym wznoszącą się energię i aktywną naturę wiosny.

Pożywienie w tym czasie także powinno odzwierciedlać jej charakter, a przede wszystkim – wspierać przypisane tej przemianie narządy wewnętrzne, czyli wspomnianą już Wątrobę oraz Pęcherzyk Żółciowy.

Dobrze jest wejść w okres wiosenny postnie, aby oczyścić ciało z tłuszczów i ciężkiego pożywienia zimowego. Dieta powinna być tu najlżejsza w stosunku do diet stosowanych przez resztę roku. Wskazane jest, aby włączyć do jadłospisu młode rośliny, świeżą zieleninę, kiełki i niedojrzałe pędy pszenicy lub trawy innych zbóż.

Pokarmy słone, takie jak sos sojowy, oraz zawierające dużą ilość sodu mięso, powodują opadanie energii w organizmie, dlatego najlepiej unikać ich sożywania wiosną. Zbyt duża ilość ciężkiego pożywienia zatyka Wątrobę, w wyniku czego dochodzi do wiosennych kolek i gorączek.

Z kolei ekspansywna, wznosząca jakość pokarmów o smaku słodkim i ostrym, jest zalecana przez klasyków, jako sposób tworzenia własnego wiosennego klimatu wewnątrz. W tym celu mozna używać niewielkiej ilości skoncentrowanych substancji słodzących w połączeniu z ostrymi ziołami, na przykład naparu z mięty z miodem.

Korzystne jest też stosowanie wiosną przypraw o smaku ostrym – bazylii, majeranku, rozmarynu, kminku, kopru, liści laurowych… Smak ostry – rozgrzewający – łagodzi również wychładzające działanie surowych składników, typu kiełki. Te z kolei warto regularnie spożywać, gdyż proces kiełkowania nasila słodki smak węglowodanów złożonych, tj. zbóż, roślin strączkowych i nasion.

Wiosną gotujemy krócej, za to w wyższej temperaturze. Jeżeli używamy oleju, najlepiej stosować metodę szybkiego obsmażania – saute’. Zaś podczas obróbki w wodzie, idealną formą jest lekkie gotowanie na parze, lub krótkie duszenie.

Jedzmy więc świeże, młode, delikatnie tylko obrobione termicznie pokarmy, uprawiajmy sport i dbajmy o elastyczność naszego ciała, nastrajajmy ducha pięknem budzącej się przyrody i unikajmy złości, gniewu oraz frustracji, aby nie obciążać Wątroby. W ten prosty sposób zagwarantujemy sobie zdrowie i dobrą kondycję na cały sezon…

Życzę Zdrowia!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
1000
wpDiscuz