Profilaktyka raka piersi po „chińsku”.

Październik to miesiąc Walki z Rakiem Piersi, poświęcony przede wszystkim budowaniu świadomości w obrębie tego tematu. Dużo mówi się o potrzebie badań, regularnych kontrolach specjalistycznych i ograniczaniu czynników ryzyka. Jednak mimo rosnącej listy działań zapobiegawczych, medycyna akademicka nadal pozostaje bezsilna, nie znając przyczyn powstawania zmian nowotworowych. Teorii jest wiele, ale wciąż błądzimy, a zachorowalność wśród kobiet z roku na rok wzrasta. Jak na problem patrzą alternatywne szkoły? Otóż niektóre, na przykład Tradycyjna Medycyna Chińska, wydają się nieco pewniej stąpać po tym gruncie, skupiając uwagę nie na jednostce chorobowej, która  stanowi jedynie przysłowiowy „wierzchołek góry lodowej”, ale na całościowej (holistycznej) analizie stanu zdrowia i ustaleniu źródłowej przyczyny zaburzeń równowagi organizmu. A w przypadku zmian chorobowych na poziomie piersi, chińscy mistrzowie pochylają się przede wszystkim nad kondycją Wątroby…

Kobieta jest istotą niezwykle emocjonalną. W dzisiejszym świecie o tyle bardziej, że przyjmuje na siebie coraz więcej ról. Jej naturalnej wrażliwości towarzyszyć dlatego zaczynają stres i frustracje, rosnące pod wpływem narzucanej z zewnątrz i przez samą siebie presji. Zabiegane, zmęczone łatwo ulegają irytacji, a to przekłada się dalej na zmienność nastrojów czy wybuchowość. I to w najlepszym wypadku! Gorzej, gdy ciążące emocje zostają przyblokowane wewnątrz i kipią od środka…Cała ta gra uczuć i reakcji emocjonalnych z ogromną siłą uderza, jak się okazuje, w Wątrobę, powodując jej przyblokowanie i zastoje energetyczne.

W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (TMC), każdemu narządowi wewnętrznemu przypisane są jakieś emocje. Ich nadmiar może działać destrukcyjnie, ale mogą one też stanowić źródło informacji diagnostycznej. Wszelkiego rodzaju napięcia emocjonalne, frustracje, gniew, złość czy traumy wywierające nagły, silny stres, to właśnie odczucia, z którymi zmaga się Wątroba. Wątroba w znaczeniu chińskim, czyli nie sam konkretny organ, ale cały układ czynnościowy. A że jedną z wielu funkcji Wątroby jest magazynowanie krwi, to wszelkie zaburzenie będą rzutować na jej prawidłowe krążenie i dystrybucję w ciele. Efektem jest tu więc między innymi problem tzw. zastoju krwi. Klasycznymi objawami zastoju krwi na poziomie Wątroby jest chociażby znany nam wszystkim PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego. Przypisane mu dolegliwości nie są więc „urodą” kobiety, ale objawem zaburzeń cyrkulacji kwi w konkretnych obszarach.

Zastój krwi Wątroby może też rozwinąć się w następstwie innego syndromu, a mianowicie niedoboru krwi. My kobiety jesteśmy od tej witalnej substancji zależne bardziej niż od jakichkolwiek innych zasobów naszego organizmu. Stanowi ona bowiem kluczowy składnik przypisanych nam funkcji fizjologicznych. Lata miesiączkowania, ciąże, porody, karmienie piersią… Wszystko to czerpie z jednego źródła, a mało która kobieta jest świadoma jak te straty uzupełniać.

Dbałość o jakość krwi i równowagę emocjonalną jest więc, jak widać, kluczowa dla utrzymania zdrowej kondycji Wątroby. Natomiast zaniedbania w tym obszarze blokują jej prawidłową fizjologię, co w konsekwencji rzutuje na zmiany chorobowe w całym organizmie.  Z uwagi zaś na anatomiczną lokalizację Wątroby, w ujęciu chińskiego systemu meridianowego, głównie w piersiach.

Meridiany to kanały, których sieć tworzy nasz organizm. „Łączą” one poszczególne obszary w naszym ciele, zataczają ścieżki i przebiegają przez narządy wewnętrzne. Kanał Wątroby rozpoczyna swój bieg na dużym palcu u nogi, a kończy…w piersiach. Wszelkie zmiany patologiczne i zaburzenia pracy Wątroby zamanifestują się więc właśnie w tym obszarze. Blokady energetyczne/krążenia, o których mowa wyżej, skutkować będą gromadzeniem depozytów w piersiach. Taki depozyt to mieszanina krwi, śluzu, toksyn i wszelkiego rodzaju substancji krążących w naszym ciele. Początkowo może on być nieodczuwalny, ale w miarę narastania zacznie przybierać formy różnego rodzaju „nowych tworów”, jak chociażby guzków.

Oczywiście wszytko to są procesy złożone, a każdemu syndromowi zaburzeń towarzyszą często inne, potęgujące to pierwsze lub kierujące rozwój problemu w inną stronę. Nie każda sfrustrowana kobieta musi więc wykształcić zmiany onkologiczne. Warto niemniej mieć świadomość tych zależności i reagować na najdrobniejsze już sygnały. Prowadzić przy tym profilaktykę na poziomie Wątroby i podejmować działania zaradcze, gdy chociażby wzmagają się u nas dolegliwości okołomenstruacyjne, sugerujące zaburzenia w jej obszarze.

Ważną też informacją jest to, że istnieją alternatywne metody radzenia sobie z rakiem piersi, polegające na zniwelowaniu źródłowych przyczyn choroby i rozprawieniu się w sposób nieinwazyjny z powstałymi w piersiach zmianami, przy użyciu chociażby ziół czy akupunktury. Te narzędzia są też zresztą wspaniałym wsparciem profilaktyki, a w połączeniu z odpowiednią dietą i dbałością o równowagę emocjonalną, potrafią zdziałać naprawdę wiele…

Życzę Zdrowia!

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar
1000
  Subscribe  
Powiadom o