Slow jogging – medytacja w biegu.

slow jogging

Letnia, wakacyjna pora, sprzyja zajęciom sportowym na świeżym powietrzu. Do najpopularniejszych form aktywnego spędzania czasu należy przede wszystkim pływanie, jazda na rowerze, coraz częściej Nordic Walking, a także bieganie. Są to, o ile w umiarkowanej dawce i natężeniu, wspaniałe narzędzia podtrzymania zdrowia i kondycji organizmu. Pamiętajmy jednak, że nadmierna aktywność może doprowadzić do nadużycia energetycznego, a w konsekwencji – osłabienia; może obciążyć układ kostno-szkieletowy i mięśniowy, zaburzyć gospodarkę płynów, a nawet doprowadzić do zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Warto dlatego korzystać, obok tych bardziej eksploatujących zajęć lub zamiast nich, z form łagodnych jak joga, pilates, stretching, czy tzw. SLOW JOGGING, czyli delikatna wersja jogging’u. Chodzi w niej nie tyle o prędkość, dystans, wynik, ile o swoistą kontemplację chwili, wykorzystanie biegu do głębszego odczucia własnego ciała. Tempo utrzymujemy tu dlatego wolne, niczym podczas rundy honorowej po wygranym wyścigu; mięśnie, poza tymi biorącymi bezpośredni udział w ruchu, staramy się rozluźnić; oddech wyrównać, starając się zgrać go z krokami; wdech nosem, wydech ustami; przeponowo; sylwetka wyprostowana, biodra delikatnie do przodu; biegniemy rozluźnieni, uśmiechnięci; pojawiające się myśli odpuszczamy; cieszymy się chwilą, bo najważniejsze tu jest doświadczenie drogi – obrazów, światła, dzwięków, zapachów… i nas samych na niej.

Życzę zdrowia!

Dodaj komentarz

avatar
1000
  Subscribe  
Powiadom o