Zimno.

zimno

Zimno, szczególnie w ujęciu Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, jest jednym z poważniejszych czynników chorobotwórczych, zaburzających wewnętrzną równowagę na bardzo wielu płaszczyznach. Wychładzanie organizmu nieodpowiednią dietą (surowe warzywa i owoce, produkty mleczne, chleb, słodycze), a także niewystarczające zabezpieczanie się przed wpływem zimna z zewnątrz, prowadzi do obniżania temperatury narządów wewnętrznych i całego ustroju. Niska temperatura powoduje spowalnianie metabolizmu (obiegu materii i energii), zagęszczanie płynów, działa ściągająco i powoduje kurczenie się. Spójrzmy chociażby na skórę. Zaatakowana przez zimno reaguje dreszczami i gęsią skórką, pory się zaciskają, a mięsnie drętwieją. Podobna sytuacja ma miejsce na głębszych warstwach, ale tam już na znacznie poważniejszym poziomie.

Zimno najdotkliwiej doświadczają Nerki, które – kontynuując wątek z perpektywy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej – magazynują naszą siłę witalną, regulują podstawowe procesy życiowe, odpowiadają za wzrost, rozwój i rozrodczość. Łatwo się więc domyślić, że spadek ich temperatury, a więc jakości i wydajności, przełoży się na problemy zdrowotne, których źródło mało kto przypisałby noszeniu zimą krótkich podkoszulek, albo mini spódniczek. Oczywiście jest to przeogromne uproszczenie, bowiem temat zimna to bardzo złożony wątek.

Wychłodzenie organizmu może manifestować się w najróżniejszy sposób, zależnie od lokalizacji patogenu, czynników towarzyszących i pierwotnej konstytucji organizmu. Miejmy jednak na uwadze, że zakres dolegliwości tego pochodzenia jest niezwykle rozległy, od niewyjaśnionych biegunek, poprzez problemy trawienne, nadwagę, bóle stawów, pleców, a na problemach ginekologicznych i bezpłodności skończywszy.

Zimno sprzyja też rozwojowi wilgoci, a ta też ma swój potężny wpływ na stan równowagi organizmu. Rozmawialiśmy o tym jakiś czas temu, w jednym z artykułów, więc przypomnę tylko, że zaburzenia gospodarki wodno-tłuszczowej, obrzęki, guzy, cysty, a nawet nowotwory, to, poza codziennymi dolegliwościami, typu ból głowy czy wzdęcia, albo chroniczny katar, właśnie skutki zawilgocenia/zaśluzowienia organizmu. Warto tu podkreślić, że połączenie zimna i wilgoci, to również prosta droga do osteoporozy i chorób reumatoidalnych…

Nie bagatelizujmy więc temperatury i nie rezygnujmy z kalesonów, ani barchanowych majtek! Dbajmy o nasze zasoby ciepła i nie szastajmy nimi, bo choć przez wiele lat czujemy się niezniszczalni, nasze magazyny powoli topnieją, a beztroskie podejście może ten proces tylko przyspieszyć. Ubierajmy się rozsądnie, wybierajmy właściwe produkty żywnościowe i przygotowujmy je na ciepło, używając rozgrzewających przypraw, typu cynamon, goździk, imbir, czosnek, tymianek… Pielęgnowanie ciepła i gromadzenie go, przełoży się bowiem na nasze zdrowie, urodę i emocje…*

Życzę Zdrowia!

* Więcej informacji na info@essentia-zdrowie.pl

Dodaj komentarz

avatar
1000
  Subscribe  
Powiadom o